Łączna liczba wyświetleń

piątek, 15 września 2017

R.13

Pw. Dimitra

-Co to jest za gościu!?!- zacząłem się denerwować, co nie znaczy nic dobrego.
-To jest mój przyjaciel z osiedla.-odpowiedziała Moja Rose rozbawiona. Chwila co? MOJA! 
-To czemu ci się oświadcza?-spytałem, na co się zaśmiali. Z CZEGO ONI SIĘ TAK ŚMIEJĄ, TO NIE JEST ŚMIESZNE!-z czego się śmiejecie?- spytałem trochę spokojniej, ale we mnie aż się gotowało.
-Z tego że myślisz ze chcę jej się oświadczyć. Tylko wariat by się oświadczył żmii.- powiedział. blondyn z głośnym śmiechem.
-Dzięki Jess.-moja dziewczyna walnęła go w ramie, na co się skrzywił.
-Ałłłłłłłłłłłłłłłłłłłł. -jękną i zaczął rozmasowane miejsce które oberwał, po czym znów się odezwał-To ty jesteś ten Dimitr Bie coś tam, o którym opowiadała ta mała żmija, tak. Jestem Jesse Zaklos Alto- powiedział wyciągając w moją stronę rękę. niechętnie ją uściskałem, po czym podszedłem do Rose i ją mocno przytuliłem, jakbym bał się że mi ucieknie.
BOŻE CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE!
Oboje popatrzyli na mnie zdziwieni. No co?
-Co?- spytałem zdezorientowany.
-Dimitr czy ty jesteś zazdrosny?- spytała moja dziewczyna.
-Jak jest o co, to jestem- uśmiechnąłem się słodko i pocałowałem ją w czoło.
CO? Już widzę te wasze zdziwione miny. No ale trzeba grać, ona jest chyba najlepszą, najładniejszą i najseksowniejszą  dziewczyna w szkole i jej sobie nie odpuszczę. Musi mi ulec, muszę ją zaliczyć. Po prostu MUSZĘ!

# w poniedziałek #

Stałem z Christianem przy śmietniku, tym co zawsze i paliliśmy papierosy.
-To co wygrałem zakład, co?- spytał uśmiechając się złośliwie.
-Niestety- powiedziałem.
-Kasa.- wystawił do mnie otwarta rękę w oczekiwaniu na pieniądze.
-Ok- powiedziałem dając mu forsę.
-Zamierzasz odpuścić?- spytał.
-Szczerze to nie wiem.-powiedziałem.
-Stary, a może pobawisz się w PRAWDZIWY związek?  Może wtedy ci ulegnie, albo ci się to spodoba i w końcu się ustatkujesz jak ja. Przez ten miesiąc, aż nie wyjedziesz.- spytał podkreślając jedno słowo.
-Nie wiem to chyba nudne. - powiedziałem.
-Nie jest nudne, jest fajne. Jak ją przytulasz, a ona czuje się w twoich ramionach taka bespieczna. Kiedy boi się na horrorze i się do ciebie przytula...- mówił by dalej z tymi rozmarzonymi oczkami, ale mu przerwałem.
-Dobra, skończ, pobawię się w to, tylko skończ. BŁAGAM.
Po skończeniu papierosów poszliśmy szukać naszych dziewczyn.
-Tylko nie zrań jej, jest na to za cenna. Innej takiej nie ma.- poprosił gdy je zobaczyliśmy i szliśmy w ich stronę. Ale z tym się z nim zgadzam. Jest jedyna i wyjątkowa.

# 2 godziny lekcyjne później #

Szliśmy właśnie całą czwórką  na stołówkę, śmiejąc się i żartując. Gdy byliśmy praktycznie pół metra od drzwi prowadzących na stołówkę usłyszeliśmy głos za plecami.
-Rosal.
Odwróciliśmy się w tamtą stronę i zobaczyliśmy chłopaka o rudych włosach i z wieloma piegami, do którego Rose szybko podbiegła i w padła w ramiona. Po dłuższej chwili Rose pocałowała go w policzek, a mnie ukuło coś w serce.
-Lissi chodź tu.- powiedział chłopak, a dziewczyna ja poprzednia podbiegła do niego i przytuliła.
A my z Chrisem patrzyliśmy tylko na to z szeroko otwartymi oczami i ustami i staliśmy. Jak jacyś idioci.

3 komentarze:

  1. Mason! Skarbie, w końcu jesteś! A już się bałam, że Wercia o tobie zapomniała. Choć ja jej nie pozwalam. No, no, no. Dimka zazdrosny? To coś nowego. Ta, gra. Ehem... Wmawiaj sobie. Mam nadzieję, że w końcu docenisz to co masz, idioto. Czekam na następny i życzę weny 💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać nic ująć. Ciekawy rozdział, ale ja chce szybko next!! Weny i daj mnie szybko next!!

    OdpowiedzUsuń
  3. JA CHCĘ KOLEJNY ;( ;( . Zlituj się kobieto nade mną. Zrobię wszystko, ale daj ten rozdział!!! To jest cudne!!

    OdpowiedzUsuń