Zobaczyłam mojego byłego nauczyciela, Stana z żoną w ciąży, Albertą i synem, najprzystojniejszy chłopak w mojej dawnej szkole. Tak to Jessie Alto, ale w szkole Jessie Zeklos, żeby uczniowie nie wiedzieli że jego ojciec uczy w szkole. Tylko kilka osób to wie, jego najlepszy przyjaciel Ralf, ja, Lissa i jego dziewczyna Mia z którą jest już dwa lata. Ja dowiedziałam się , ponieważ jest on moim przyjacielem od przedszkola, a Lissa ode mnie się dowiedziała. Raz udawaliśmy parę żeby jego była dziewczyna była zazdrosna.
-Jess-krzyknęłam skacząc na niego, złapał mnie w ostatniej chwili i mocno przytulił-Jess udusisz mnie. -pisnęłam
-Sorry baby.- powiedział stawiając mnie na ziemię-Co tam u Ciebie?
-Nie za dobrze, ale nie jest też źle. A co u was, hak ci się układa z Mią i co tu robicie, przecież mieliście być w Japonii?-zadawałam pytania jak karabin.
-Spokojnie baby. U nas dobrze. Z Mią układa mi się wspaniale i chcę się jej oświadczyć. A jesteśmy tu nie w Japonii, bo już wróciliśmy i chciałem Ci zrobić niespodziankę.-powiedział uśmiechając się specjalnie dla mnie jak mały szalony diabeł.
-To ci się udało i Gratuluję. -powiedziałam przytulając go
-Dzięki
-Rose, a z nami się nie przywitasz?-zapytała mama Jessie'go
Podeszłam do niej i ją przytulałam delikatnie, co odwzajemnia .
-Dzień dobry państwu.- powiedziałam do obojga.
-Jacy tam państwo, jeszcze młodzi jesteśmy, nie mamy jeszcze czterdziestki. Więc mów nam po imieniu. -,,pouczył,, mnie ojciec Jess
-Okey... Stan-poprawiłam się pod jego wzrokiem
-A co tam u rodziców?-zapytała Alberta
-Całkiem dobrze. A co tam u Iris?- Iris to siostra Jessie'go która jest jeszcze w brzuchu
-Trochę kopie. Chcesz dotknąć?-spytałam z uśmiechem matczynym
-Jasne- dotknęła brzuch i poczułam jak kopie
-Dobra, zabieram wam Jessie'go. -powiedziałam ciągnąc go w stronę galerii
-Bawcie się dobrze Dzieci.- powiedzieli równocześnie
Gdy dotarliśmy do kawiarni ,,lettes,, zamieściliśmy dwie babeczki i latte. Opowiedziałam mu o Dimitrze, a on mi powiedział jaki ma plan jej się oświadczyć, oczywiście dodałam swoje trzy grosze i odpowiedziałam żeby najpierw zabrał ją do restauracji wcześniej, a potem do kina na romantyczny film, a jak się skończy oświadczył się. Podziękował mi i pokazał piękny pierścionek zaręczyny. Cały z białego złota z diamentami w kształcie serca, a w wewnętrznej stronie pierścionka napis:
,,Na zawsze będę twój skarbie, KOCHAM CIĘ i Tylko Ciebie,, w sumie nie jest on biedny, bo razem mieszkaliśmy na najbogatszej ulicy w mieście.
Aż się wzruszyłam do łez i go przytulałam, w tym samym czasie gdy usłyszałam dobrze znany mi głos Dimitra, w którym było słychać zdziwienie, złość i jakiegoś rodzaju smutek.
-Rose?
Zapomniałam że jestem z nim umówiona.
Upss... Nie fajna sytuacja...
OdpowiedzUsuńNo to się teraz tłumacz skarbie. Ale wiadomo, że niewinna. Jesse jako ten dobry? To ciekawie. I jeszcze syn Stana. Ale naplątałaś. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖
OdpowiedzUsuńWidzisz, nie tylko ja umiem robić haos ;)
OdpowiedzUsuńTakie ojć.. Cofnij, wytnij i wklej. Trochę pomieszane ale jest okey.. ;)
OdpowiedzUsuń