-Ja chyba zaczynam coś czuć do Dimitra.-powiedziałam płaczliwym głosem.
-Rose nie możesz. On cię zrani.-powiedziała przytulając mnie do siebie, bo już płakałam jak małe dziecko.
-Nnn-nii-eeee mmmm-moggeeeee przeee-staaaać. -jąkałam się.
-Wiem, ale on nie jest dla Ciebie odpowiedni.-próbowała mnie pocieszyć.- Może z nim zerwiesz. Skończysz z tym planem. Odpuść. Zamiast niego ty na tym cierpisz, a to on powinien cierpieć, a nie ty kochana.
Płakałam jeszcze godzinę, a Lissa pocieszała mnie i próbowała uspokoić. Po tym jak skończyłam płakać poszłam się myć, a po mnie poszła Liss. Kiedy wróciła usiadłyśmy na łóżku i gadałyśmy aż do godziny 23.
-Dobra stara już późno a o 5 trzeba wstać, wiec ja uciekam. Pa.-powiedziała wstając z mojego łóżka.
-Liss zostaniesz ze mną, nie chcę sama spać. Proszę. -zrobiłam oczy kotka ze Shreka.
-Oczywiście. Ale idziemy spać.- pogroziła mi palcem, na co obie się zaśmiałyśmy.
-Tak jest szefowo.-powiedziałam.
Weszliśmy z Lissą pod ciepłą kordełkę i przytuliłyśmy się.
-Dobranoc kochanie.
-Branoc słońce-powiedziałam i już spałam w ramionach siostry.
-Rose nie możesz. On cię zrani.-powiedziała przytulając mnie do siebie, bo już płakałam jak małe dziecko.
-Nnn-nii-eeee mmmm-moggeeeee przeee-staaaać. -jąkałam się.
-Wiem, ale on nie jest dla Ciebie odpowiedni.-próbowała mnie pocieszyć.- Może z nim zerwiesz. Skończysz z tym planem. Odpuść. Zamiast niego ty na tym cierpisz, a to on powinien cierpieć, a nie ty kochana.
Płakałam jeszcze godzinę, a Lissa pocieszała mnie i próbowała uspokoić. Po tym jak skończyłam płakać poszłam się myć, a po mnie poszła Liss. Kiedy wróciła usiadłyśmy na łóżku i gadałyśmy aż do godziny 23.
-Dobra stara już późno a o 5 trzeba wstać, wiec ja uciekam. Pa.-powiedziała wstając z mojego łóżka.
-Liss zostaniesz ze mną, nie chcę sama spać. Proszę. -zrobiłam oczy kotka ze Shreka.
-Oczywiście. Ale idziemy spać.- pogroziła mi palcem, na co obie się zaśmiałyśmy.
-Tak jest szefowo.-powiedziałam.
Weszliśmy z Lissą pod ciepłą kordełkę i przytuliłyśmy się.
-Dobranoc kochanie.
-Branoc słońce-powiedziałam i już spałam w ramionach siostry.
Pw. Dimitra
#3 godziny wcześniej#
#3 godziny wcześniej#
Jak dobrze że moja całą rodzina pojechała do mojej babki Jawy do USA. Chata wolna i mogę się zabawić.
Kiedy odwiozłem Lissę, Christiana i Rose pojechałem do baru. Wypiłem dwa szoty i wyrwałem dwie laski w kiblu. Po jeszcze jednym pojechałem z jakoś Natalią do domu. Tam od razu na wejściu popchnąłem ją na ścianę i z ogromnym pożądaniem ją pocałowałem i podniosłem za pośladki. Poszłem do pokoju i rzuciłem ją na łóżko. Rozebrałem ją i szybko zdjąłem spodnie. Po tym jak zrobiła mi loda, założyłem prezerwatywę i w nią weszłem. Poruszałem się BARDZO szybko. Po tym jak oboje doszliśmy opadłem na łóżko. Gdy mój oddech się unormował wstałem, chwyciłem telefon i zamówiłem jej taksówkę. Po skończonej rozmowie kazałem się dziewczynie ubrać. Przezorny zawsze ubezpieczony, nie chcę żeby Rose zobaczyła mnie z inną. Wtedy już na pewno bym jej nie zaliczył. Kiedy samochód zaparkował pod moim domem dałem jej kasę. Po opuszczeniu mojego domu przez dziewczynę poszedłem wziąć prysznic, a potem spać. Ramiona Morfeusza od razu mnie chwyciły i już po minucie smacznie spałem.
*****************************************
Drugi rozdział w ciągu dnia. Brawa dla mnie. 😁😁😁😁😁😁
Kiedy odwiozłem Lissę, Christiana i Rose pojechałem do baru. Wypiłem dwa szoty i wyrwałem dwie laski w kiblu. Po jeszcze jednym pojechałem z jakoś Natalią do domu. Tam od razu na wejściu popchnąłem ją na ścianę i z ogromnym pożądaniem ją pocałowałem i podniosłem za pośladki. Poszłem do pokoju i rzuciłem ją na łóżko. Rozebrałem ją i szybko zdjąłem spodnie. Po tym jak zrobiła mi loda, założyłem prezerwatywę i w nią weszłem. Poruszałem się BARDZO szybko. Po tym jak oboje doszliśmy opadłem na łóżko. Gdy mój oddech się unormował wstałem, chwyciłem telefon i zamówiłem jej taksówkę. Po skończonej rozmowie kazałem się dziewczynie ubrać. Przezorny zawsze ubezpieczony, nie chcę żeby Rose zobaczyła mnie z inną. Wtedy już na pewno bym jej nie zaliczył. Kiedy samochód zaparkował pod moim domem dałem jej kasę. Po opuszczeniu mojego domu przez dziewczynę poszedłem wziąć prysznic, a potem spać. Ramiona Morfeusza od razu mnie chwyciły i już po minucie smacznie spałem.
*****************************************
Drugi rozdział w ciągu dnia. Brawa dla mnie. 😁😁😁😁😁😁
Nie lubię Dymitra. Zniszczyłaś go!!!!!!
OdpowiedzUsuńCO ZA SKOŃCZONY IDIOTA, DEBIL I SKURWIEL!!! Jak on tak może! A już go zaczynałam lubić. A on i tak ją zdradza. Ona mówi, że go kocha. Zostaw go! On nie jest ciebie wart! Weronika, ja i Ania oświadczamy, że zepsułaś Dimkę 😡😭😭😭😭😭😭 Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖
OdpowiedzUsuń... Tyle mogę powiedzieć o tym. Co ty mu zrobiłaś? Proszę, napraw go ;( On cierpi.
OdpowiedzUsuń