Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 31 lipca 2017

R.7

Jak się dopiero dowiedziałam jedziemy do najpopularniejszego klubu w mieście ,,Jur APs ŹÊ,, Po 28 minutach byliśmy na miejscu . Chłopaki pomogli nam wysiąść i ruszyliśmy do wielkiego budynku,  z którego było słyszeć głośną muzykę. Gdy weszliśmy do pierwszego pomieszczenia,  zobaczyliśmy szatnię.  Za ladą stał jakiś przystojny blondyn,  a gdy podeszliśmy uśmiechną się,  zwłaszcza do mnie i poprosił o kurtki i płaszcze. Po oddaniu mojej ramoneski poprawiłam spódnice(podniosłam ją do góry). Poczułam na sobie wzrok Dymitra i tego chłopaka od kurtek, jeden patrzył na tyłek(Dymitr), a drugi na biust. Za to Christian i Lissa już zajęli się sobą. A ja pomyślałam że się pobawię i poflirtuję z tym chłopakiem. uśmiechnęłam się zalotnie i krokiem modelki, kręcąc tyłkiem i biodrami, podeszłam do niego.
-Hej jak masz na imię?-spytałam
-Cześć śliczna, David , a ty Piękna.-spytał seksownym głosem.
-Rose.-odpowiedziałam
-A myślałem że Bella, czyli piękna, ale Rose też pasuje, bo róże też są śliczne i pięknie pachną, jak ty.- dobrze flirtuje, muszę to przyznać.
-Dziękuję- powiedziałam uśmiechając się najładniej jak umiem.
-Podasz mi numer telefonu?-spytał niewinnie
Nagle poczułam dłonie Dymitra w talli. odwróciłam głowę kawałek w jego stronę. Patrzył na Davida nienawistnym wzrokiem.
-Myszko chodź, musimy już iść-powiedział ciągnąc mnie w stronę kolejnych drzwi.
-To pa Dav.-powiedziałam śląc mu buziaka w powietrzu.
-Do zobaczenia-powiedział puszczając do mnie oczko
Jaka ja jestem zła.

piątek, 28 lipca 2017

R.6

Boże!!! Mam milion ubrań, a nie ma kto ich sprzątać. Czemu świat mnie nie lubi.?? Szukam już ubrania godzinę, a zamiast znaleźć, zrobiłam bałagan na pół pokoju. Liss już jest ubrana w piękną sukienkę i wysokie obcasy. Aktualnie robi sobie makijaż. Aa ja nawet ubrań nie znalazłam. Jak to możliwe!?!?! JEST jest!!!!!! Znalazłam!!!! Uśmiechnęłam się szeroko. Są idealne. Bluzka prawie nic nie zakrywa i ma duży dekolt, studnice zakłada się na pół pępka, żeby było go widać, ale nie cały i jest do połowy uda. Do tego założę buty na wysokim obcasie, za kostke remoneske i to ze świekami i jeszcze brazowo-złotą biżuterię. Wzięłam najseksowniejsze czarne stringi i poszłam z ubraniami  do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Po wytarciu się i ubraniu, ruszyłam z lokówką do pokoju, gdzie Lissa poprawiała sobie koka, miała delikatny makijaż, ale widoczny. Usta wiśniowo różowe, lekka kreska i złoty cień, a rzęsy tylko przeleciała tuszem, trochę pudru na policzki i bordowe paznokcie ze złoceniami. Podłączyłam lokówkę i zaczęłam się malować. Ciemno czerwone usta, gruba kreska i jasno granatowy cień, rzęsy pogrubiała, jeszcze puder, ciemno niebieskie paznokcie, tylko kciuk i środkowy palec na czarno i koniec, teraz włosy. Wzięłam do rąk narzędzie do włosów i zaczęłam kręcić. Po skończenia przełożyłam włosy na bok i popryskalam je lakierem. Stanęliśmy z Lissą przed lustrem.
-Ślicznie wyglądamy.-powiedziałyśmy równocześnie.
Obciągnęłam jeszcze spódnice w dół i zapiąłam kurtkę, żeby się nie czepiał, a Liss wzięła swoją dżinsową założyła i torebkę, do której wsadziła kilka pieniędzmi naszych wspólnych (po 300złoty) i nasze telefony i pryspeliśmy się perfumami, a potem zeszłyśmy na dół.
-Rosie, chodź tu na chwilkę, proszę.- usłyszałam głos matki z kuchni.
Westchnęłam, ale ruszyłam w tamtym kierunku.
-Tak, słucham o co chodzi?-spytałam, gdy już weszłyśmy do kuchni.
-Ojciec chciał ci powiedzieć, Abe'y.-powiedziała
-Chciałem Cię przeprosić córeczko, ale ty się nie interesowałaś przez tyle lat chłopakami, a nagle zaczęłaś, a tamten chłopak nie wyglądał sympatycznie, bardziej jak w waszym języku, bad boy, więc sie o Ciebie martwię, bo nadal jesteś moją małą dziewczynką, moją księżniczką, a którą zawsze będę się martwił. Wybacz mi.-mówił przygnębiony.
-Wybaczam, ale czemu tak zaskoczyłeś?-spytałam
-Bo widzę jak moja córeczka całuje się na kanapie z jakimś facetem, o którym nic nie wiem i wygląda jak, za przeproszeniem, dziwka i coś we mnie się zagotowało. Bałem się że Cię stracę-powiedział smutny.
-Nigdy mnie nie stracisz. Kocham Cię tatusiu.-podeszłam do niego i go przytulałam.
-Też Cię kocham. I ciebie Lisso też i Ciebie Jane.
Wszyscy się przytulałyśmy, kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Dobra Rose my już uciekamy.-powiedziała Lissa.
-A gdzie?-spytała moja matka.
-Idziemy na imprezę z chłopakami.-powiedziałam zmieszana.
-Dobrze tylko uważajcie na siebie i nie upijcie się zbytnio.-powiedział ojciec.
-Dobrze . Papatki-powiedziałyśmy razem z Lissą.
-Pa.-powiedzieli rodzice.
Pożegnaliśmy się z rodzicami i wyszliśmy z domu. Na powitanie pocałowaliśmy się z naszymi chłopakami i pojechaliśmy na imprezę.
**************************
Przepraszam za błędy
ROSE
LISSA
Można już na animowanym komentować

wtorek, 25 lipca 2017

R.5

#Piątek#
Dziś idziemy na imprezę. Od tamtej sytuacji z Abe'm, unikamy się nawzajem. Cała szkoła wie że jestem dziewczyną Dimitra i dziewczyny się do niego nie zbliżają, bo ciągle jestem z nim, a po szkole on jest u mnie, albo ja u niego, a jak któraś sie zbliży to wyrwę jej kudły z głowy. Wiec nie ma co liczyć na seks przez długi czas.  Ciągle ubieram sie seksownie, ale nie jak dziwka. Nadal jestem dziewicą. Chłopacy się już pogodzili, ale  Aktualne siedzę w samochodzie Dimitra, obok niego, a za nami Lissa z Christianem i jedziemy do szkoły.
-I jak cieszcie się na tą imprezę?-spytałam.
-Ja tak.-Powiedział Dimitr
-My też-powiedziała Liss za Chrisa.
Dalszą drogę jechaliśmy w spokoju. Na parkingu Chłopaki otworzyli nam drzwi i pomogli nam wysiąść, po czym poszliśmy na lekcję.  Cała szkoła się na mnie patrzyła, nic dziwnego, patrząc na to w co się ubrałam.
#3 lekcje potem#
Właśnie wychodziłam z klasy i poszłam szukać Dimitra , ponieważ wyszedł razem z dzwonkiem.  Po 3 minutach szukania,  znalazłam go z jakaś szmatą.  O nie,  zapomnij!!! Szybko do nich podeszłam.
-Część kochanie. -powiedziałam przytulając się do niego i całując go w usta.
Gdy suka zobaczyła moje oczy lekko się przestraszyła i odeszła. -Kto to był?
-Część,  co tu robisz.  Powinnaś być na stołówce,  zaraz mi tu z głodu zemdlejesz.-powiedział załamany,  że kolejny dzień bez seksu.
-Nie jestem głodna - tym razem nie kłamałam.- Odpowiedź, kto to był?!?
-Stara koleżanka , a co zazdrosna? -spytał unosząc jedną brew.
-Nie, ciekawa.  Chodźmy już.
Trzymając się za ręce poszlimy na stołówkę.
Dimitr na wszelkie wypadek , wzią mi fante malinową  i babeczkę jagodową,  wie co lubię.Jaki on słodki. Gdy usiedliśmy do stolika , Liss przytuliła mnie,  a Christian,  jak zawsze  powiedział kąśną uwagę,  na temat naszego zwiazku.  Gdy zjadłam babeczkę,  położyłam głowę na ramieniu Dimki.
Podoba mi się nasz udawany związek.  I to na dodatek pierwszy w od 12 lat.  Jakoś nie interesowali mnie chłopacy. Po powrocie do domu zaczęliśmy się z Lissą przygotowywać.
************************************
Przepraszam że taki denny i nudny ten rozdział , ale jakoś nie zbyt chciało mi się go pisać.  Nie sprawdzony .
Ubrania Rose:
Ubrania Lissy:

piątek, 21 lipca 2017

R.4

Dimitr siedział u mnie już ponad 3 godziny. Jesteśmy teraz jakby parą. Nic więcej między nami nie zaszło niż do tej pory. Właśnie się całowaliśmy, gdy ktoś wszedł do domu, ale nie przestaliśmy się całować. Usłyszałam jak ktoś wchodzi do salonu.
-Część dziew.....- tata przerwał widząc jak jego pierwsza i prawdziwa córka, całuje się z jakimś nieznanym mu chłopakiem.-CO TU SIĘ DZIEJE!!!-wrzasną wściekły na cały dom.
Szybko od siebie odskoczyliśmy.
- Młodzieńcze chyba powinieneś iść już do domu, poza tym jutro rano do szkoły-powiedział surowo moja matka.
-Ja go odprowadzę do drzwi.-powiedziałam wstając i biorąc go za rękę. Na pożegnanie pocałowaliśmy się. Gdy już odszedł, ruszyłam wolno do salonu. Kiedy byłam przed westchnęłam ciężko i weszłam.
-CO TO KURWA MA BYŁO, CO TO SĄ ZA SZMATY, CO TO BYŁ ZA CHŁOPAK!!!!!!!!!!-wrzeszczał, aż mnie uszy bolały.
-To był pocałunek, to nie szmata, tylko sukienka, a to jest MÓJ chłopak.-powiedziałam podkreślając słowo mój.
-JESTEŚ Z MŁODA NA CHŁOPAKA.!!
-MAM PRAWIE 18 lat-teraz i ja krzyknęłam- JESTEM POSŁUSZNĄ CÓRKĄ I NIE MIAŁAM PRZEZ CAŁE ŻYCIE CHŁOPAKA, JESTEM DZIEWICĄ I JESZCZE DŁUGO CHYBA BĘDĘ, NIE PALĘ, NIE ĆPAM. WIĘC DAJ MI TROCHĘ WOLNOŚCI, WIEM CO JEST DOBRE, A CO NIE!!!!!!
-Abe ona ma trochę racji-powiedziała pierwszy raz matka
-Zamknij się Jane. A ty masz jeszcze 17 lat, a my jesteśmy twoimi rodzicami i masz się nas słuchać.
-Nie muszę.
-DOPÓKI MIESZKASZ POD MOIM DACHEM MUSISZ. JA PŁACĘ ZA TWOJĄ SZKOŁĘ, NA TWOJE CIUSZKI ITP.!!!
-A JA CI KARZĘ, NIE!!!TY MNIE SPŁODZIŁEŚ WIEC LICZ SIĘ Z KONSEKWENCJAMI!!!-w tym momencie usłyszeliśmy trzaskanie drzwiami. To byla Lissa. Co tak szybko
-A TY CO TAK PÓŹNO-teraz i do niej się czepiał.
-Bo j...-nie dokończyłam bo jej przerwałam i załapałam za rękę.
-Nie musisz mu odpowiadać. Idziemy do pokoju. Dobranoc.-powiedziałam ciągnąc Lissę do pokoju.
-Co go ugryzło???-spytała
-Zobaczył jak się całuje z chłopakiem i się wnerwił.
-CAŁOWAŁAŚ SIĘ!!! Z KIM!!!-piszczała szczęśliwa.
-Z Dimitrem
-Cooo?!? Jesteście razem??? Kochasz go??? Czy......-przerwałam jej
-Spokojnie. Więc tak jakby jesteśmy razem, nie kocham go. On jest kobieciarzem i chce mnie zaliczyć.-powiedziałam spokojnie
-To czemu z nim jesteś?-spytała zdziwiona
Wytłumaczyłam jej mój plan w związku z Dimitrem, a ona powiedziała że mi w tym pomoże. Strzeż się Dimitr.😈
-A jak twoja randka?-spytałam
-WSPANIALE. Zabrał mnie do kina na jakiś romantyczny film, potem na pizze, a później poszliśmy na dachu i oglądaliśmy zachód słońca.-powiedziała rozmarzona
-To fajnie. Cieszę się że jesteś szczęśliwa-powiedziałam trochę smutna, że i ja nie jestem szczęśliwa, ale i wesoła że ona znalazła miłość.
-Nie martw się i ty znajdziesz szczęście i miłość.-powiedziała przytulając mnie.
I tak zasnęłyśmy. Śniło mi się że mam dzieci i jestem szczęśliwą mężatką Dimitra. Rose Bielikov, jak ładnie to brzmi.
**************************
Nie sprawdzam rozdziałów, więc przepraszam za błędy.

czwartek, 20 lipca 2017

R.3

-To co idziemy na tą imprezę?-spytał Dimitr gdy chłopacy się do nas dosiedlo.
-A kiedy?-spytała Lissa
-W piątek może-zaproponował
-A co ty Chris na to, idziesz czy nie?-spytałam
-Mogę iść.-odpowiedział
-To jesteśmy umówione, piątek godzin 21.
Teraz wszyscy zajęli się swoim jedzeniem
-Rose, nie będzie mnie dziś w domu do 22.-powiedziała Liss
-Czemu?-spytałam zdziwiłam
-Christian zabiera mnie gdzieś od razu po lekcjach.-powiedziała szczęśliwa.
-To fajnie, a ty jej coś zrobisz to...-nie dokończyłam bo mi przerwał.
-Tak, tak wiem, zabijesz mnie.
-Nie, ja zrobię z Ciebie pośmielisko, a nasz ojciec uuuu. Powiem tyle nie krzywdź jej, bo ty bardziej na tym ucierpisz.-powiedziałam ze złośliwym uśmiechem. Było słychać jak połyka sline.
Gdy zakochańcy w końcu poszli, zostałam sama z Dimitrem i na to czekałam.
-Dimitr-powiedziałam seksownym głosem.
-Co?-spytał głosem uwodziciela.
-Bo wiesz Lissy nie będzie, tak samo jak moich rodziców, więc tak sobie myślę, że byś wpadł do mnie gdzieś tak o 16,co???-powiedziałam słodko
-Z wielką chęcią-powiedział ucieszony, ale jak się dowie że nie będzie seksu to będzie załamany.
Po dzwonku ruszyliśmy ma angielski, a potem mieliśmy WF i ciągle czułam na tyłku wzrok większości chłopaków, a zwłaszcza Dimitra. Gdy wróciliśmy do domu szybko poszłam do pokoju się przebrać. Szukałam już chyba pół godziny i jeszcze nic nie znalazłam. W końcu, nie wiem skąd ją mam, ale jest idealna. Jest krótka, ma duży dekolt i ma ramiączka na pół ramienia. Ze swoją zdobyczą ruszyłam szybko do łazienki, bo mam jeszcze półtorej godziny. W łazience spędziłam godzinę. Mam delikatny makijaż, sukienka prawie nie zasłania pupy, a włosy rozpuszczone na bok i do tego wysokie białe szpilki. Byłam bez stanika i miałam stringi. Boże, czemu aż tak się poświęcam!?! 10 minut przed czasem usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć drzwi, a jak to zrobiłam, zobaczyłam zaskoczonego Dimitra, a w jego oczach pożądanie. W ręku miał bukiet czerwonych róż.
-Cześć.-powiedziałam ze słodkim uśmiechem, całując go w usta.
-Cześć, to dla Ciebie.-powiedział dając mi kwiaty.
-Dzieki, ale nie musiałeś-powiedziałam wchodząc do kuchni i wkładając kwiaty do wazonu. Gdy wróciłam do salonu, Dimitr leżał na kanapie. Podeszłam do niego i usiadłam na nim okroczem i zaczęłam się poruszać. Kiedy zdejmował moje ramiączka od sukienki załapałam jego ręce i przeniosłam je na moje biodra. Po dojściu Usiedliśmy obok siebie , ja oparłam głowę o jego ramię , piliśmy pepsi i rozmawialiśmy.
*************************
Nie sprawdzone

Sukienka Rose:

środa, 19 lipca 2017

R.2

Pw. Rose

Gdy weszłam do klasy nauczyciel kazał mi usiąść na końcu klasy przy oknie. Po 5 minutach lekcji do klasy wszedł Dimitr.
-W końcu zaszczyciłeś nas swoją obecnością.-powiedział poirytowany nauczyciel-Siadaj już na miejsce Bielikov.
On szedł w stronę ławki i nie zgadniecie której, tak MOJEJ!!! Gdy już usiadł i się rozpakował, wyrwał kartkę z zeszytu i zaczą coś w niej bazgrać. Nagle podsunął w moją stronę tą kartkę, na której pisała.:
,, Cześć, robisz coś w piątek lub sobotę??? ,,
Chce mnie zaprosić na randkę czy co?!? Szybko mu odpisałam.
,, Nic, a co chcesz???? ,,
,, To może poszli byśmy na jakoś imprezę, co?.. ,,
,, Nie wiem, sami.?. ,,
,, Nie z Lissą i Christianem ,,
,, To chyba najpierw ich spytać, ale ja jestem za. ,,
,, Okey ,,
W tym momencie nauczyciel zwrócił nam uwagę.
Pod koniec lekcji poczułam coś na kolanie. Zobaczyłam że to dłoń Dimitra, nie chciałam jej zrzucać. Nagle jego ręką zaczęła kierować się bardzo wolno do góry. Co ja mam robić!?!?! Gdy już był na samej górze spodni, wsadził pod leginsy swoją rękę i odchylił moje stringi i tam też wsadził rękę. Powoli wsadził we mnie dwa palce, i  zaczął nimi kręcić itd.  A ja musiałam powstrzymywać się od jęczenia, co mi ciężko wychodziło. Złapał moją dłoń drugą ręką i położył ją ba swoim przyjacielu. Wtedy ja wsadziłam rękę w jego spodnie i bokserki i zaczęłam się bawić jego męskością. Gdy doszłam nie udało mi się powstrzymać i udałam że kaszlę. Pięć minut przed końcem lekcji skończyliśmy naszą ,,zabawę,, . Po dzwonku Dimitr wyszedł pierwszy, a ja ostatnia. Gdy szłam korytarzem, gdzie nie było żadnych uczniów ni nikogo, na stołówkę zobaczyłam Dimitra, jak ciągnie jakaś lalkę w obcisłej mini do jakiegoś  składzika. Więc on jest taki, jest seksoholikiem. Wiec tak się bawimy, okej. Zabawę czas zacząć.

Pw. Dimitra

Gdy już było po seksie z jakoś Taszą, poszedłem na stołówkę, w drodze spotkałem Chrisa.
-Przygotuj kasę.-powiedziałem
-Czemu?-spytał zdziwiony- skąd jesteś tego taki pewny, że wygrasz?
-Bo już mi jakby uległa.-powiedziałem uśmiechając się złośliwie, uwodzicielsko i dumnie zarazem.
-Jak to!?!-spytał zdziwiony.
-Na lekcji już był tak zwany suchy seks.
-Myślałem że jest lepsza, niż inne.- powiedział smutny i zawiedziony.
-Widać że nie.
-ALE TY NIE JESTEŚ LEPSZY!!!-wrzasną
-A TY NIBY JESTEŚ!!!-też wrzeszczałem-ZANIM POJAWIŁA SIĘ LISSA TEŻ TAKI BYŁEŚ!!!
Rozeszliśmy się w swoje strony.
**************************
Nie sprawdzone.

środa, 12 lipca 2017

R.1

Pw. Dimitra

Stoję przed samochodem z Christianem i czekamy na jego dziewczynę i jej siostrę.
-Stary, tylko spróbuj pokrywać Lissę, a Cię zabiję, capisci?-spytał groźnym głosem
- Spoko, jest twoja.-powiedziałem.
Nagle na parking szybko wjechało jakieś nowe auto. Gdy zaparkowało, nie rozpoznałem w nim, żadnego z samochodów uczniów. Był sportowy, czarny i miał przyciemniane szyby. Kiedy silnik zgasł wysiadły z niego dwie dziewczyny. Jedna Blondi, druga brunetka. Pewnie te nowe. Brunetka była ubrana w czarne rurki i szary golf, przed pępek, a na to narzuciła remoneskę. Blondi za to miała spódnicę w kwiaty, biała podkoszulkę i dżinsową kurtkę. Obie miały torby i obcasy, tylko że blondi białe (i to i to)i 10 centymetrowe, a brunetka czarne na 15 centymetrach.
-Christian, tęskniłam- powiedziała blondyna, wpadając w ramiona mojego kumpla.

Pw. Rose

Gdy Lissa pobiegła do tego chłopaka, ja szłam powoli. Gdy doszłam przestali się już ściskać. Lissa stanęła koło mnie i uśmiechnęła się do drugiego chłopaka. Ale CIACHO!!!
-Chris, poznaj to Rose moja siostra i przyjaciółka.-powiedziała Lissa
-Miło Cię poznać Rosetko-powiedział uśmiechając się złośliwie
-Ciebie też Chris-palancie -powiedziałam uśmiechając się jak on. Chłopak stojący obok niego zaśmiał się cudnie.
-Teraz wy poznajcie to Dimitr mój najlepszy kumpel -powiedział wskazując na Boga.
-Miło Was poznać-powiedział podając nam ręce, a moją jeszcze ucałował.
-Ciebie również- powiedziałyśmy równo z Liss, po czym się zaśmiałyśmy.
-Dobra, co tera macie???-spytałam
-Ja chemię.-Chris
-Ooo ja też-Liss
-Ja mam biologię-Powiedział Dimitr z pięknym uśmiechem.
-To ja jestem na Ciebie skazana.- powiedziałam udając smutną.
-Dobra, jeszcze 7 minut, chcecie zapalić- spytał Chris wyjmując paczkę z kieszeni. Skrzywiłam sie z Lissą.
-Nie dzieki, nie palimy- powiedziałam za nas obydwie.
-Okey, do niczego nie zmuszamy. Choć Christian do kosza, coś ci powiem i nie będziemy tych pięknych pań truć dymem.-powiedział Dimitr biorąc papierosa. Po ich odejściu poszliśmy do sal na lekcję.

Pw. Dimitra

-Mówię Ci, będzie moja jeszcze przed poniedziałkiem.(jest wtorek)-powiedziałem zapalając fajka.
-Raczej nie, nie wygląda na taką-powiedział Christian kończąc już swojego szluga.
-Patrzysz na to jak jakiś palant, nie jak ty!!! Dawny ty!!!-powiedziałem-A kto mówił że stuknie najbardziej nie osiągalną dziewczynę w mieście?!. Wiec się nie odzywaj, chyba że się boisz?!?- powiedziałem wyciągając rękę.
-Dobra, a o co?-spytał podając mi rękę.
-O to że ją zaliczą jeszcze do końca tygodnia i dostaję od Ciebie 100, a jak nie to ty ode mnie.
-Umowa stoi.-Powiedział- tylko że ty nie wytrzymasz bez sexu ani dnia, a jak Cię zobaczy z jakoś inną, to nawet za miesiąc nic z tego.
-Więc będę się pilnował żeby nie zobaczyła mnie z inną.-powiedziałem i odeszłem do sali, bo zadzwonił dzwonek.
****************************
Nie sprawdzone, wiec może być dużo błędów
Auto:
Rose:
Liss:

wtorek, 11 lipca 2017

Główni bohaterowie

Lissa Dragomir
Jej rodzice zmarli w wypadku samochodowym, a rodzice Rose ją,,adoptowali,, gdyż byli przyjaciółmi jej rodziców. Teraz są siostrami i najlepszymi przyjaciółkami. Gdy pojechała na kolonie, spotkała tam chlopaka z którym ciągle pisała i po roku zostali parą. Poprosiła rodziców żeby przeprowadzili tam gdzie chłopak. Ma urodziny tydzień po Rose, ma jeszcze 17 lat i idzie do 2 klasy liceum. Jest miła, wychowaną i uczynną dziewczyną, ale lubi imprezować.

Christiana Ozera
Jest chłopakiem Lissy, a jego najlepszy przyjaciel to Dimitr. Jeszcze półtora roku temu był jak on i zdobywał dziewczynę po dziewczynie, ale dopadło go uczucie zwane miłością. Lubi imprezy, alkohol i papierosy. Ma 18 lat i chodzi do 2 klasy liceum.

Rose Hathawey
        
Nie ma chłopaka, ale wielu do niej wzdycha. Przeprowadziła się tu dla swojej BFF. Jest jak ona miła, kultura i uczynna, ale umie pokazać pazurki i być złośliwa. Raz spróbowała papierosa, ale jej nie posmakował. Lubi imprezy i drinki. Ma 17 lat i chodzi do 2 klasy liceum.

Dimitr Bielikov
          
Ojciec zmarł na raka 4 lat temu i jako jedyny nie jest jedynakiem, ma 3 siostry. Najstarsza ma już dzieci i męża, młodsza zaczyna gimnazjum i najmłodsza ma 4 lata i chodzi do przedszkola. Go jeszcze nie dopadła strzała Amora. Co noc ma w łóżku jakaś dziewczynę, ale tylko raz. Często ma potargane włosy, u niego tak zwany ,,fryz po sexie,,. Lubi imprezy, alkohol i papierosy. Ma 18 lat i chodzi do 2 klasy liceum.