Łączna liczba wyświetleń

środa, 12 lipca 2017

R.1

Pw. Dimitra

Stoję przed samochodem z Christianem i czekamy na jego dziewczynę i jej siostrę.
-Stary, tylko spróbuj pokrywać Lissę, a Cię zabiję, capisci?-spytał groźnym głosem
- Spoko, jest twoja.-powiedziałem.
Nagle na parking szybko wjechało jakieś nowe auto. Gdy zaparkowało, nie rozpoznałem w nim, żadnego z samochodów uczniów. Był sportowy, czarny i miał przyciemniane szyby. Kiedy silnik zgasł wysiadły z niego dwie dziewczyny. Jedna Blondi, druga brunetka. Pewnie te nowe. Brunetka była ubrana w czarne rurki i szary golf, przed pępek, a na to narzuciła remoneskę. Blondi za to miała spódnicę w kwiaty, biała podkoszulkę i dżinsową kurtkę. Obie miały torby i obcasy, tylko że blondi białe (i to i to)i 10 centymetrowe, a brunetka czarne na 15 centymetrach.
-Christian, tęskniłam- powiedziała blondyna, wpadając w ramiona mojego kumpla.

Pw. Rose

Gdy Lissa pobiegła do tego chłopaka, ja szłam powoli. Gdy doszłam przestali się już ściskać. Lissa stanęła koło mnie i uśmiechnęła się do drugiego chłopaka. Ale CIACHO!!!
-Chris, poznaj to Rose moja siostra i przyjaciółka.-powiedziała Lissa
-Miło Cię poznać Rosetko-powiedział uśmiechając się złośliwie
-Ciebie też Chris-palancie -powiedziałam uśmiechając się jak on. Chłopak stojący obok niego zaśmiał się cudnie.
-Teraz wy poznajcie to Dimitr mój najlepszy kumpel -powiedział wskazując na Boga.
-Miło Was poznać-powiedział podając nam ręce, a moją jeszcze ucałował.
-Ciebie również- powiedziałyśmy równo z Liss, po czym się zaśmiałyśmy.
-Dobra, co tera macie???-spytałam
-Ja chemię.-Chris
-Ooo ja też-Liss
-Ja mam biologię-Powiedział Dimitr z pięknym uśmiechem.
-To ja jestem na Ciebie skazana.- powiedziałam udając smutną.
-Dobra, jeszcze 7 minut, chcecie zapalić- spytał Chris wyjmując paczkę z kieszeni. Skrzywiłam sie z Lissą.
-Nie dzieki, nie palimy- powiedziałam za nas obydwie.
-Okey, do niczego nie zmuszamy. Choć Christian do kosza, coś ci powiem i nie będziemy tych pięknych pań truć dymem.-powiedział Dimitr biorąc papierosa. Po ich odejściu poszliśmy do sal na lekcję.

Pw. Dimitra

-Mówię Ci, będzie moja jeszcze przed poniedziałkiem.(jest wtorek)-powiedziałem zapalając fajka.
-Raczej nie, nie wygląda na taką-powiedział Christian kończąc już swojego szluga.
-Patrzysz na to jak jakiś palant, nie jak ty!!! Dawny ty!!!-powiedziałem-A kto mówił że stuknie najbardziej nie osiągalną dziewczynę w mieście?!. Wiec się nie odzywaj, chyba że się boisz?!?- powiedziałem wyciągając rękę.
-Dobra, a o co?-spytał podając mi rękę.
-O to że ją zaliczą jeszcze do końca tygodnia i dostaję od Ciebie 100, a jak nie to ty ode mnie.
-Umowa stoi.-Powiedział- tylko że ty nie wytrzymasz bez sexu ani dnia, a jak Cię zobaczy z jakoś inną, to nawet za miesiąc nic z tego.
-Więc będę się pilnował żeby nie zobaczyła mnie z inną.-powiedziałem i odeszłem do sali, bo zadzwonił dzwonek.
****************************
Nie sprawdzone, wiec może być dużo błędów
Auto:
Rose:
Liss:

2 komentarze:

  1. No wiesz co! Rose ci tego nie wybaczy! Oj będzie tego żałował. Ale i tak mi się podoba. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj szybko next! Super rozdział 😍😎😎😍😘 Ja jestem mega ciekawa jak to się rozkręci 😍

    OdpowiedzUsuń