Łączna liczba wyświetleń

piątek, 21 lipca 2017

R.4

Dimitr siedział u mnie już ponad 3 godziny. Jesteśmy teraz jakby parą. Nic więcej między nami nie zaszło niż do tej pory. Właśnie się całowaliśmy, gdy ktoś wszedł do domu, ale nie przestaliśmy się całować. Usłyszałam jak ktoś wchodzi do salonu.
-Część dziew.....- tata przerwał widząc jak jego pierwsza i prawdziwa córka, całuje się z jakimś nieznanym mu chłopakiem.-CO TU SIĘ DZIEJE!!!-wrzasną wściekły na cały dom.
Szybko od siebie odskoczyliśmy.
- Młodzieńcze chyba powinieneś iść już do domu, poza tym jutro rano do szkoły-powiedział surowo moja matka.
-Ja go odprowadzę do drzwi.-powiedziałam wstając i biorąc go za rękę. Na pożegnanie pocałowaliśmy się. Gdy już odszedł, ruszyłam wolno do salonu. Kiedy byłam przed westchnęłam ciężko i weszłam.
-CO TO KURWA MA BYŁO, CO TO SĄ ZA SZMATY, CO TO BYŁ ZA CHŁOPAK!!!!!!!!!!-wrzeszczał, aż mnie uszy bolały.
-To był pocałunek, to nie szmata, tylko sukienka, a to jest MÓJ chłopak.-powiedziałam podkreślając słowo mój.
-JESTEŚ Z MŁODA NA CHŁOPAKA.!!
-MAM PRAWIE 18 lat-teraz i ja krzyknęłam- JESTEM POSŁUSZNĄ CÓRKĄ I NIE MIAŁAM PRZEZ CAŁE ŻYCIE CHŁOPAKA, JESTEM DZIEWICĄ I JESZCZE DŁUGO CHYBA BĘDĘ, NIE PALĘ, NIE ĆPAM. WIĘC DAJ MI TROCHĘ WOLNOŚCI, WIEM CO JEST DOBRE, A CO NIE!!!!!!
-Abe ona ma trochę racji-powiedziała pierwszy raz matka
-Zamknij się Jane. A ty masz jeszcze 17 lat, a my jesteśmy twoimi rodzicami i masz się nas słuchać.
-Nie muszę.
-DOPÓKI MIESZKASZ POD MOIM DACHEM MUSISZ. JA PŁACĘ ZA TWOJĄ SZKOŁĘ, NA TWOJE CIUSZKI ITP.!!!
-A JA CI KARZĘ, NIE!!!TY MNIE SPŁODZIŁEŚ WIEC LICZ SIĘ Z KONSEKWENCJAMI!!!-w tym momencie usłyszeliśmy trzaskanie drzwiami. To byla Lissa. Co tak szybko
-A TY CO TAK PÓŹNO-teraz i do niej się czepiał.
-Bo j...-nie dokończyłam bo jej przerwałam i załapałam za rękę.
-Nie musisz mu odpowiadać. Idziemy do pokoju. Dobranoc.-powiedziałam ciągnąc Lissę do pokoju.
-Co go ugryzło???-spytała
-Zobaczył jak się całuje z chłopakiem i się wnerwił.
-CAŁOWAŁAŚ SIĘ!!! Z KIM!!!-piszczała szczęśliwa.
-Z Dimitrem
-Cooo?!? Jesteście razem??? Kochasz go??? Czy......-przerwałam jej
-Spokojnie. Więc tak jakby jesteśmy razem, nie kocham go. On jest kobieciarzem i chce mnie zaliczyć.-powiedziałam spokojnie
-To czemu z nim jesteś?-spytała zdziwiona
Wytłumaczyłam jej mój plan w związku z Dimitrem, a ona powiedziała że mi w tym pomoże. Strzeż się Dimitr.😈
-A jak twoja randka?-spytałam
-WSPANIALE. Zabrał mnie do kina na jakiś romantyczny film, potem na pizze, a później poszliśmy na dachu i oglądaliśmy zachód słońca.-powiedziała rozmarzona
-To fajnie. Cieszę się że jesteś szczęśliwa-powiedziałam trochę smutna, że i ja nie jestem szczęśliwa, ale i wesoła że ona znalazła miłość.
-Nie martw się i ty znajdziesz szczęście i miłość.-powiedziała przytulając mnie.
I tak zasnęłyśmy. Śniło mi się że mam dzieci i jestem szczęśliwą mężatką Dimitra. Rose Bielikov, jak ładnie to brzmi.
**************************
Nie sprawdzam rozdziałów, więc przepraszam za błędy.

2 komentarze:

  1. No ja mam nadzieję, że Dimka pożałuje. Rose, nie martw się. Miłość jest bliżej niż myślisz. A ten sen... Masz rację, to pięknie brzmi. Abe, spokojniej. Musisz im dać trochę swobody, bo póki ci zachowujesz się jak mój tato. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać nic ująć @Karinga wszystko napisała. Daj szybko next, bo jestem ciekawa co Rose wymyśli :-)

    OdpowiedzUsuń